POD PODŁOGĄ...

Całkiem inaczej

Koniec

  Tak więc nadszedł czas pożegnania się z blogiem na Wirtualnej. Założyłem już nową stronę. Zrobiłem tam, co uważałem za konieczne. Zobaczymy, jak się blogspot spisze. Zostało mi jeszcze przeniesienie reszty kontaktów i napisanie wstępnego posta. Jak pisała Agad, reszta jego tajemnic odkryje się podczas blogowania. Nie wszystko na raz. I tak zauważyłem, iż nie działa mi licznik gości. Al... czytaj dalej

komentarze: 9
Całkiem inaczej

Hmmm...

Z tego, co zauważyłem większość blogowiczów się przeniosła na blogspota lub nowi zakładają strony właśnie tam. Nie ukrywam, iż mam problemy z dodawaniem wpisów na ich stronach lub oni mają u mnie problemy (jak mi ostatnio zasygnalizowano). Chyba i ja się przeniosę, choć nie ukrywam, że zżyłem się z Wirtualną. Obczaję, co i jak tam działa, zapoznam się z administracją i pomyślę. W końcu ... czytaj dalej

komentarze: 20
Życie

Starość nie radość

Oj, odezwał się mój kręgosłup. Stękam i stękam, bo się ruszyć  nie mogę. Śmieję się, że balkonik już by mi się przydał, a gdzie tu pracować do 65. roku życia... Szkoda gadać.  Wziąłem na noc leki przeciwzapalne i nic nie pomogło, gorzej, brzuch mnie boli, bo tabletki osłonowe nawet nie działają. Chyba nadszedł już czas umierania. Jakąś ładną urnę trzeba by było sobie zakupić, bo tylko krem... czytaj dalej

komentarze: 5
Myśli poczochrane

Faceci

Zauważyłem, iż sukcesywnie zrywam "znajomości". Nie wiem, czemu się tak dzieje. Jakiś wewnętrzny impuls? Może. Poznałem swego czasu ciekawego pana K. Kilkakrotnie wypiliśmy wino, on był u mnie, ja u niego. I to wszystko. Milczy od ponad trzech tygodni. Nie będę się mu narzucał. Poszedłem kiedyś na spacer z takim panem S. Siedzieliśmy na ławce i chciał mi łapę pod koszulę wepchać... Dos... czytaj dalej

komentarze: 5
Kogel - mogel

Wpadka

Ale wywinąłem dziś numer! Sam się sobie dziwię i do tej pory śmieję się sam z siebie. Poszedłem do Kauflandu na zakupy. Łażę po sklepie i zbieram do koszyka to, co mi się przyda. Wyładowałem na taśmę wszystkie produkty, kasjerka skasowała. Chcę zapłacić i... okazuje się, że nie mam przy sobie portfela. Popadłem w konsternację. Jakoś się wytłumaczyłem i zapewniłem, że wrócę po zakupy. A m... czytaj dalej

komentarze: 4
Kulturalnie i obyczajowo

Na bosaka spod Grunwaldu

  Chciałbym trochę napisać o wypadzie na obchody 600. letniej rocznicy zwycięstwa nad Krzyżakami, ale nie wiem, od czego mógłbym zacząć. Dojechać do Grunwaldu to już jest wyzwanie, ale się stamtąd wydostać, to już jest sztuka magiczna!   Wyjechałem z domu w środę o godz. 21.00, a na polach Grunwaldu byłem dopiero po 16.00 dnia następnego. Czwartkowa podróż odbywała się w upale – z Łodzi poci... czytaj dalej

komentarze: 4
Całkiem inaczej

Powrót z piekła

Wróciłem z piekła, gdyż inaczej nie można nazwać tego, co się tam działo.  Pojechałem w szyku pełnym uśmiechu, gotów na przygodę, a wróciłem w stanie czegoś, czego nawet nazwać nie potrafię. Gdybym mógł cofnąć czas, końmi by mnie z domu nie wywlekli. Ten wyjazd to jedno wielkie NIEPOROZUMIENIE, choć nie mogliśmy przeczuć tego, co nas tam mogło czekać. Ogólnie rzecz biorąc taka impreza ma ... czytaj dalej

komentarze: 7
Życie

:)

  ZDAŁEM :) Mam mianowanie :) Teraz rok przerwy i otwieram staż na dyplomowanie :)  Może w końcu przerwę tę tragiczną passę, która się za mną ciągnie od kilku lat. Teraz wyjazd pod namioty, a po powrocie egzamin na studia! Zaczynam działać :) czytaj dalej

komentarze: 9
Całkiem inaczej

Gdybym był z cukru...

Wody! Woody! Woooodyyy! Cóż za skwar... Pozaciągałem zasłony i próbuję ochłodzić trochę mieszkanie. Siedzę w samych bokserkach i w podkoszulku i zipię... Popijam pepsi, chrupię chipsy, wachluję się gazetą i oglądam Bundych... Tak wygląda moja nauka na jutrzejszy egzamin... heheeh... będę improwizował i przelwał H2O... Ciekawe czy się tak da... Zaczekam na wieczór, może się wówczas zmobil... czytaj dalej

komentarze: 11
Kulturalnie i obyczajowo

Kolejna eskapada

Wakacje są od tego, aby podróżować i zwiedzać ciekawe miejsca. Zaledwie wróciłem ze stolicy i znów wyjeżdżam. Tym razem z Olgą i jej koleżankami ze studiów. Pojutrze, tj. w środę, jadę do Łodzi, a stamtąd jedziemy już całą paczką pod namioty na Grunwald. Hehe, będziemy bawić się tym razem w późnośredniowiecznych koczowników i brać udział w organizowanych zabawach z okazji sześćsetnej rocznicy p... czytaj dalej

komentarze: 4